Fotobudka – czy jest zagrożeniem dla fotografów ?

fotobudka

Cześć, nazywam się Kamil i jestem zawodowym fotografem z Krakowa i okolic od kilkunastu już lat. Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej osób na swoje wesela zamawia obsługę i sprzęt – fotobudka. Znacie to pojęcie?

Fotobudka nie odbiera pracy

fotobudkaDostałem ostatnio prawie zawału i ataku wysokiego ciśnienia, gdy panna młoda, która zamówiła u mnie termin już dwa lata temu zadzwoniła do mnie i stwierdziła, że nie wie jeszcze czy to aktualne, ponieważ jej teściowa zaproponowała wynajęcie fotobudki, bo ta daje dużo więcej możliwości. Wszystko fajnie, oczywiście panna mówi mi „niech się pan nie obraża”. Nie przemyślała jednej kwestii – fotobudka nie jest dla mnie konkurencją. Przecież nie da się z nią biegać na ręku czy plecach i robić zdjęć w kościele. Podobnie zresztą jak uwiecznianie tych wyjątkowych chwil wchodząc do sali, czy pierwszy taniec. Teściowa jednak namawiała na „cięcie kosztów”. Przecież fotobudka na wesele jest wynajmowana na godziny,w dodatku często nie jest opłacalna. Katowice to kolejne stanowisko zapalne. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy miałem zrobić sesję plenerową narzeczeńską. Gdy do imprezy zostały zaledwie kilka dni na pocztę otrzymałem wiadomość, że potwierdzą jeszcze moją „przydatność”, ponieważ będzie wiele osób młodych, a fotobudka będzie lepszym rozwiązaniem. Na całe szczęście, nie była to osoba zamknięta w sobie, więc cierpliwie wytłumaczyłem, że usługa ta nie jest w stanie mnie zastąpić, bo tylko fotograf może uchwycić różne śmieszne czy ważne sytuacje.

Fotobudka jest jednak urządzeniem stacjonarnym. Więc podkreślam jeszcze raz – fotobudka nie jest zagrożeniem dla współczesnej fotografii.