Zakup sandałków dla dziecka

Z racji tego, że nie mogłam mieć własnych dzieci zdecydowaliśmy się z mężem zaadoptować chłopca z domu dziecka. Chłopiec nazywał się Piotruś i od razu się do nas przywiązał. Cieszyłam się, że mogłam dać mu dom i robiłam wszystko, aby był szczęśliwy.

Zadowolenie dziecka z nowych sandałów

Emel sandałyPiotruś nie miał zbyt wiele swoich rzeczy i zaledwie jedną parę butów i kurtkę.  W pierwszej kolejności postanowiłam kupić mu niezbędną odzież i obuwie. Zabrałam go na zakupy, by sam mógł wybrać sobie to, co najbardziej mu się podobało. W sklepach była dostępna odzież letnia, ponieważ był koniec czerwca i takie właśnie ciuchy wybrał sobie Piotruś. Kiedy weszliśmy do sklepu obuwniczego to od razu podszedł do regału, gdzie stały Emel sandały i powiedział, że mu się podobają i chciałby takie dostać. Sandały były solidnie wykonane i wiedziałam, że będą bardzo wytrzymałe. Uznałam, że jak ma ochotę to może wziąć aż dwie pary. Piotruś przymierzał kilka rodzajów sandałów, ponieważ wszystkie mu się podobały i nie mógł się na nic zdecydować. Pomogłam mu i ostatecznie wybraliśmy dwie różne pary w innych kolorach. Piotruś po wizycie w sklepie obuwniczym był tak zadowolony, że całą drogę mówił o nowych sandałach. Od razu chciał je założyć i się zgodziłam. Zatrzymaliśmy się na ławce przed sklepem i przebrałam mu buty. Szedł bardzo zadowolony i co chwilę zerkał na swoje stopy podziwiając nowe sandałki. Obiecałam mu na jesień kupić bardzo ładne buty. Piotruś okazał się cudownym dzieckiem.

Zaadoptowanemu synowi zapewniłam wszystko i dzięki temu był szczęśliwy. Bardzo szybko staliśmy się rodziną, ponieważ Piotruś nam zaufał i się do nas przywiązał. Szybko zaczął też zwracać się do mnie mamo, co było dla mnie bardzo ważne. Jesteśmy bardzo szczęśliwą rodziną.